Trzech ludzi, jedno stanowisko, jedno auto dziennie. Pracujemy głównie na Porsche, Audi RS i klasykach z lat 70. — dokładnie tyle, ile trzeba, bez patrzenia na zegar.
Jedno auto dziennie

Studio prowadzi Paweł Rutkowski. Przez osiem lat lakierował w autoryzowanym serwisie i odszedł, bo miał dość normy czasowej na detal — czasu, którego zawsze było za mało, żeby zrobić rzecz do końca.
Dziś pracuje w trójkę, na jednym stanowisku, biorąc jedno auto dziennie. To nie jest wąskie gardło — to wybór. Przy takim tempie każdy panel lakieru dostaje tyle uwagi, ile realnie potrzebuje.
Korekta lakieru, powłoki ceramiczne i folie PPF. Na tym się skupiamy i w tym jesteśmy dobrzy.
Wielostopniowe usuwanie rys, hologramów i śladów po niewłaściwym myciu. Przywracamy lakierowi głębię, zamiast zamalowywać wady tanim wypełniaczem.
Trwała warstwa ochronna, która ułatwia mycie i chroni lakier przed czynnikami drogowymi. Nakładana na dokładnie przygotowaną, skorygowaną powierzchnię.
Bezbarwna folia, która przyjmuje na siebie odpryski i piaskowanie z drogi. Docinana pod konkretny model, z dbałością o krawędzie i detale.
Drobne naprawy, które wykonujemy z tą samą starannością — często przy okazji wizyty na detailingu.
Zamek, który reaguje raz na trzy próby, albo otwiera się sam — diagnozujemy i naprawiamy mechanicznie.
ZobaczSzyba, która staje w połowie albo opada sama — wymiana podnośnika lub silniczka.
ZobaczZmatowiałe, pożółkłe klosze polerujemy i zabezpieczamy — światło wraca, auto odmładnia się o lata.
ZobaczWymiana żarówek i modułów, także na LED — zgodnie z homologacją, bez oślepiania innych.
ZobaczMontaż haka wraz z wiązką elektryczną — solidnie i z poszanowaniem lakieru.
ZobaczKażde auto jest inne, więc podajemy ceny „od”. Dokładną wycenę dostajesz po oględzinach.
Przywrócenie głębi i usunięcie wad.
Ochrona na lata po pełnej korekcie.
Fizyczna ochrona przed odpryskami.
Podane kwoty mają charakter orientacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego. Ostateczna cena zależy od modelu, stanu lakieru i zakresu prac, a ustalamy ją indywidualnie po obejrzeniu auta.
Dzwonisz albo piszesz, umawiamy oględziny. Oglądamy auto, słuchamy, czego oczekujesz, i mierzymy stan lakieru.
Dostajesz uczciwą wycenę i realny termin. Bierzemy jedno auto dziennie, więc czasem trzeba poczekać 3–5 tygodni — za to bez pośpiechu.
Twoje auto ma nasze studio wyłącznie dla siebie na cały dzień lub kilka dni. Pracujemy dokładnie, pod oświetleniem kontrolnym.
Pokazujemy efekt na żywo i tłumaczymy, jak dbać o auto, żeby praca trzymała się jak najdłużej.
Bo bierzemy jedno auto dziennie. Nie mamy normy czasowej na detal i nie pracujemy „na akord”. Wolimy, żebyś poczekał kilka tygodni i dostał robotę zrobioną porządnie, niż odebrał auto na drugi dzień z zamalowanymi wadami.
Tak, i to lubimy najbardziej. Starszy lakier wymaga innego podejścia i wyczucia niż nowe auto — do takich prac podchodzimy szczególnie ostrożnie, bez agresywnej korekty.
Przy właściwej pielęgnacji kilka sezonów. Nie sprzedajemy „powłok na dziesięć lat” — trwałość zależy od tego, jak i gdzie jeździsz oraz jak myjesz auto. Wszystko tłumaczymy przy odbiorze.
Polerowanie potrafi chwilowo zamaskować wady wypełniaczem, który po kilku myciach znika. Korekta realnie usuwa warstwę uszkodzeń, dlatego zaczynamy od pomiaru grubości lakieru, żeby wiedzieć, ile materiału mamy do dyspozycji.
Tak. Przy jednym aucie dziennie nie przyjmujemy „z ulicy”. Najpierw oględziny i termin, potem realizacja.
Oddałem 911-kę po latach na trasie. Wrócił lakier, o którym myślałem, że przepadł. Widać, że robią to ludzie, którzy naprawdę patrzą na detal.
Właściciel Porsche 911Czekałem miesiąc na termin i było warto. RS-a po korekcie i ceramice nie poznałem — a przy odbiorze dokładnie wytłumaczyli, jak o niego dbać.
Właściciel Audi RSMój klasyk z lat 70. trafił we właściwe ręce. Bez pośpiechu, bez agresywnej maszyny — dokładnie tak, jak stary lakier tego potrzebuje.
Właściciel klasykaZadzwoń lub napisz. Obejrzymy auto, ustalimy zakres i podamy realny termin — bez zobowiązań.